Ślub sesja 2
Trzy dni po ślubie, 24 lipca, pojechaliśmy do Świdnicy na ślubną sesję fotograficzną. Jeszcze raz wskoczyliśmy w nasze ślubne stroje i starliśmy się poddać rozkazom fotografa. Największą frajdę miała moja mama, która nie mogła powstrzymać śmiechu, kiedy Marek miał zrobić minę macho.
















