Boże Narodzenie 2006
Tegoroczne Święta były wyjątkowe. Wyjątkowe, bo spędziliśmy je razem. Na początek podwójna Wigilia - z rodziną Hanki, a później z moją, w Nietkowicach. Okazało się, że byliśmy całkiem grzeczni, bo Gwiazdor przyniósł nam ogromniaste prezenty. Później to już tylko przemieszczaliśmy się od stołu do stołu i oddawaliśmy się słodkiemu nicnierobieniu





